Listopad w pełni. Za oknem szaro, zimno i coraz wcześniej robi się ciemno, a w Kupieckim Dworze ciepło, jasno i pachnie drewnem. Lite pnie w filarach, rzeźbione schody i balustrady w podhalańskim stylu robią wrażenie już od wejścia.
Pod jednym dachem są butiki z odzieżą damską i męską, kożuchy i wyroby skórzane, obuwie, torebki, pamiątki i rękodzieło, a do tego gastronomia, kantor i bankomat. Schodami na górę dojdziesz prosto do Stylove.
Wpadliśmy sprawdzić, co nowego na sezon, i szczerze? Ciężko wyjść z pustymi rękami. Jeśli szukasz czegoś na chłodniejsze dni albo pomysłu na prezent, to dobry moment, żeby tu zajrzeć.
Kupiecki Dwór, otwarty codziennie.